Hej
Dziś korzystając z dnia wolnego, postanowiłam poświęcić więcej czasu na pielęgnację włosów i odkryłam drobny produkt, który wspaniale wpłynął na moje włosy.
Zaczęłam już wczoraj od nałożenia na włosy oleju do włosów średnioporowatych od Anwen. Testuję go od środy, ale już zdążyłam zauważyć jego cudowne właściwości, ale o tym napiszę więcej w osobnym wpisie. Olej trzymałam na włosach całą noc.
Rano zmyłam go szamponem firmy Alterra, a następnie wykonałam peeling skóry głowy wzmacniającym peelingiem firmy Organic Garden. Po jego spłukaniu nałożyłam maskę Clarena Spider Silk &Hyaluron. Do maski dodałam 5 kropli gliceryny, która jak się okazało świetnie wzbogaciła maskę o właściwości nawilżające i stała się moim ulubionym półproduktem, po który na pewno będę sięgać w chwilach, gdy moje włosy będą potrzebowały głębszego nawilżenia.
Na wilgotne końcówki włosów nałożyłam serum termoochronne Marion i dałam włosom wyschnąć bez suszarki. Efekt jest piękny. Dawno moje włosy nie były tak odżywione, sypkie i można powiedzieć - idealne.
Dziś też zrobiłam zdjęcie mojego odrostu. Ostatnio włosy farbowałam na początku października. Efekt zapuszczania może nie jest duży, ale biorąc pod uwagę, że moje włosy rosną naprawdę wolno, satysfakcjonuje mnie taki odrost : )

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz