poniedziałek, 6 listopada 2017

Mój plan włosowy na listopad, czyli walka z wypadaniem

Cześć! : ) 

Kiedyś regularnie dbałam o włosy i robiłam przy tym plany na poszczególne miesiące, dzięki czemu udawało mi się utrzymać tę regularność. Bez planów ciężko o to, dlatego w tym miesiącu postanowiłam do nich powrócić.

Z racji tego, że jak każdej jesieni moje włosy bardzo tracą na objętości, postanowiłam w tym miesiącu o nią zawalczyć. Co więc planuję? 

Codzienna suplementacja
Tym razem testuję zachwalane w sieci drożdże piwowarskie w tabletkach firmy Lewitan. Kiedyś piłam drożdże rozpuszczone w mleku przez miesiąc i mi się to udało, ale kiedy próbowałam zrobić kolejne podejście, każde kończyło się wyrzuconymi drożdżami do śmieci. Tym razem postawiłam na tabletki.

Raz w tygodniu oczyszczanie skalpu 
Kiedyś robiłam peeling skóry głowy za pomocą cukru zmieszanego z szamponem oczyszczającym. Tym razem będę to robiła za pomocą peelingu wzmacniającego do skóry głowy firmy Organic Garden. Kupiłam go niedawno i dopiero testuję, więc nie mogę o nim jeszcze wiele powiedzieć.

Olej rycynowy na skalp
Do każdego olejowania włosów planuję dołączyć olejowanie skalpu olejem rycynowym. Nie wiem, czy zda to test, ponieważ boję się zbyt dużego obciążenia włosów, przez co mogę mieć efekt odwrotny - wypadanie zamiast zahamowanie wypadania. Jeśli tak się będzie działo, wyrzucę ten punkt z listy.

Dodatkowo planuję picie pokrzywy, co nie jest żadną nowością, ponieważ pokrzywę bardzo lubię, oraz olejowanie włosów przed każdym myciem, czyli codziennie, ewentualnie co drugi dzień. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz